W kierunku Visty – nie dziękuję!
Tysiące idiotycznych okienek znanych z Visty dostatecznie zniechęcają do używania tego – programu – by nie nazwać go (jej?) systemem operacyjnym.
Problem w tym, że Mac OS X Leopard poszedł też w tym kierunku. Szczególnie denerwowało mnie to przy otwieraniu IntelliJ IDEA – Mac 2 razy zadawał pytanie: Czy chcesz, aby program “IntelliJ IDEA 8.1.2.app” akceptował przychodzące połączenia sieciowe? TAK, TAK, TAK! Otwieranie programów pobranych z internetu – to kolejne okienko dialogowe…
Może to nie najgorsze dla przeciętnego użytkownika, ale dla bardziej zaawansowanych każda sekunda stracona na kliknięcie w badziewne okienko to strata cennego czasu i niepotrzebna irytacja.
Ale skoro mowa o nieprzeciętnych użytkownikach – no to nie ma problemu!
- Otwórz Automatora (Programy>Automator)
- Wybierz z okienka startowego opcję “Własne” jako punkt początkowy (i tu uwaga dla tłumaczących Mac’a – punkt początkowy to chyba “Własny” może być!)
- Z drzewka po lewej wybierz Biblioteka>Pliki i katalogi, z wskazanej listy przeciągnij na prawą stronę ekranu Pobierz podane rzeczy Findera.
- W drzewku zaznacz Biblioteki>Narzędzia i przeciągnij z listy Uruchom AppleScript,
- W treści skryptu wklej takie oto linie:
on run {input, parameters}repeat with i from 1 to count of input
set thisInput to quoted form of POSIX path of item i of input
do shell script "xattr -d com.apple.quarantine " & thisInput
end repeat
end run
- Zapisz skrypt jako wtyczkę, pod nazwą “Zawsze ufaj” (lub wymyśl własną…), pamiętaj by wybrana była wtyczka dla Findera.
I oto w menu kontekstowym dla pliku w sekcji Więcej>Automator pojawia się nasza magiczna wtyczka. I po kłopocie, wystarczy jej użyć na wybranej aplikacji.
Można też tutaj znaleźć inne rozwiązanie, które czynność podobną wykona dla każdego pobranego pliku – lecz – może lepiej świadomie “zaufać” danej aplikacji?
Na koniec należy jeszcze dodać aplikację do wyjątków w firewalu (Zaporze sieciowej):












To akurat nie jest głupia funkcjonalność wbudowanego w system firewalla. Funkcjonalność jest całkowicie bez sensu dla nie świadomych zagrożeń użytkownik, jednak przydatna użytkownikom zaawansowanym. Zaawansowany użytkownik dostrzeże, że ta właśnie aplikacja nie powinna łączyć się z netem – i dla zaawansowanego użytkownika ta uwaga może być cenna.
Zupełnie się nie zgadzam! “Power user” traci czas na klikanie zbędnych okien dialogowych, zawsze wie jaki program pobrał i jak go używać. Do tego wskazane rozwiązanie nie wyłącza okien ostrzeżeń permanentnie – a jedynie dla wybranych aplikacji.
To że funkcjonalność firewalla nie jest przydatna przeciętnemu użytkownikowi przeczy motywom dodawania takich rozwiązań do systemów operacyjnych – to właśnie dla “nie świadomych zagrożeń użytkowników” powstały takie narzędzia – aby im te zagrożenia uświadomić!
Ekspert wie, że pobieranie aplikacji z nieznanych źródeł niesie za sobą ryzyko.
Zostaw odpowiedź!
Musisz się zalogować aby móc komentować.
Kategorie
Archiwa
Różności
Tags